“A myślałem, że coś osiągnę… Jak Cristiano…”

quaresmaNie zawsze obiecujący piłkarze zrobią karierę w danym klubie. Spójrzmy na Adriana Mutu: przeszedł do Chelsea, gdzie przez durny incydent został zawieszony. Teraz przez swoją głupotę będzie musiał zapłacić. I to dosłownie. Lass Diarra grał chwilę w CFC, potem do AFC, nie minął tydzień i poszedł do Portsmouth, obecnie gra w Królewskich gdzie świetnie sobie radzi. Trochę skrytykował Arsenal, Chelsea nie polubił, a na Portsmouth zarobił.

Nie każdy przyzwyczai się do angielskiej pogody oraz stylu gry, gdy nowy zawodnik przechodzi do klubu musi przejść proces aklimatyzacji. W przypadku zapewne znanego wam portugalskiego skrzydłowego Ricardo Quaresmy wypożyczenie do The Blues było chyba największym błędem w jego dotychczasowej karierze.

Gdy Avraham Grant stracił posadę trenera, managerem Chelsea został Luis Felipe Scolari, były trener reprezentacji Portugalii. Miał on ambitny cel, chciał pomóc londyńczykom w powrocie na szczyt. Jako były selekcjoner Portugalii zdecydował się na sprowadzenie kilku osób z tego kraju do swojego nowego zespołu. Pierwszy zbył właśnie Ricardo Quaresma, później Mineiro,  na koniec trzech trenerów.

Mustang – bo tak kibice CFC nazwali Quaresmę rozegrał tylko 4 spotkania, jeden mecz Carling Cup i FA Cup, dwa ligowe. Troszkę mało jak na nową gwiazdę portugalskiej piłki. Gdy Scolari został zwolniony po tym, jak Chelsea na Old Trafford przegrali z United 3-0, pałeczkę poprowadzenia londyńczyków przejął Guus Hiddink. Jednak on w swojej koncepcji taktycznej nie widział Quaresmy i tak biedny Portugalczyk zasiadał na ławce bądź rozgrywał mecze w rezerwach.

Po zakończeniu sezonu Chelsea nie wykupiło Quaresmy i młody Portugalczyk wrócił do Włoch, do Interu, gdzie dotychczas zagrał tylko jedno spotkanie. Jose Mourinho nie daje mu szans, więc musi grać w rezerwach, bo nie dostaje się nawet na ławkę rezerwowych. Na początku sezonu Genoa zainteresowała się nim, już wszystko zostało uzgodnione. Karta zawodnika miała być wykupiona z San Siro za 10 mln euro, jednak sam piłkarz się nie zgodził. Później chciała go Benfica, ale Ricardo w wywiadzie powiedział, że nie ma zamiaru na razie wracać do ojczyzny.

Najnowsze news jaki udało mi się znaleźć to zainteresowanie Napoli, gdzie prawdopodobnie zostanie wysłana do Interu oferta wykupienia go w najbliższym okienku transferowym, czyli na zimę. Oby Ricardo poważnie rozważył propozycje Napoli, bo taki piłkarz nie może się zmarnować!

Autor: Mirkowski

0 Odpowiedzi do ““A myślałem, że coś osiągnę… Jak Cristiano…””



  1. Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.